Cesarstwo Bizantyjskie

Aktualności: Forum SMF zostało uruchomione!
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Zakon Templariuszy / Odp: Kazania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia Dzisiaj o 19:19:14 »
7 października

Blaskiem prawdziwej mądrości jest umiejętność trafnego rozróżniania dobra od zła… Trzeba zatem, aby ci, którzy walczą, zabiegali zawsze o utrzymanie wewnętrznego pokoju, żeby umysł trafnie oceniając pojawiające się myśli, starannie zatrzymywał dobre, zesłane od Boga, złe zaś i pochodzące od szatana wyrzucał precz od siebie. Albowiem gdy morze jest spokojne, jest przejrzyste, i rybacy dobrze widzą zachowanie się ryb. Rozkołysane zaś wichrem, skrywa we wzburzonych falach to, co w spokojnej ciszy łatwo pozwala się zauważyć… Otóż oczyszczenia umysłu może dokonać jedynie Duch Święty. Dopóki nie wkroczy mocniejszy i nie pokona złodzieja, jego zdobycz nie zostanie odzyskana. We wszystkich zatem sprawach trzeba wesprzeć działanie Ducha spokojem, aby nieustannie płonęło w nas światło mądrości. Gdy ono oświeca głębokości umysłu, wówczas nie tylko ujawniają się, ale także pod wpływem świętego i chwalebnego światła słabną mroczne i podstępne zasadzki szatana. Dlatego Apostoł Paweł powiada: Ducha nie gaście (1 Tes 5,19).

Diadoch z Fotyki (ok. 400-?)
2
Zakon Templariuszy / Odp: Ewangelia na dziś
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia Dzisiaj o 19:17:46 »
7 października

Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: «Mocą Belzebuba, władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy». Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i Szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza. Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedmiu innych duchów, złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni».

Łk 11, 15-26
3
Zakon Templariuszy / Odp: Kazania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 06 Październik 2022, 18:58:11 »
6 października

 Chrystus powiedział do uczonych w Prawie: Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli (Łk 11,52). Co jest kluczem do wiedzy, jeśli nie łaska Ducha Świętego dana przez wiarę, która przez oświecenie wytwarza pełną wiedzę i która otwiera nasz zamknięty i zawoalowany umysł? I powtórzę: drzwiami jest Syn: Ja jestem bramą – mówi. Kluczem do drzwi jest Duch Święty: Weźmijcie Ducha Świętego – mówi – a tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Domem tym jest Ojciec: W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Zwróć uwagę na duchowe znaczenie tych słów. Jeśli drzwi nie są otwarte, nikt nie wchodzi do domu Ojca, jak mówi Chrystus: Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Teraz, gdy Duch Święty jest pierwszym, który otwiera nasze umysły i uczy nas tego, co dotyczy Ojca i Syna, to właśnie On to powiedział: Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Widzicie, jak przez Ducha, czy raczej w Duchu, Ojciec i Syn dają się poznać nierozerwalnie. […] Rzeczywiście, jeśli Duch Święty nazywany jest kluczem, to dlatego, że przez Niego i w Nim przede wszystkim nasze umysły zostają oświecone i, oczyszczeni, zostajemy oświeceni światłem poznania i ochrzczeni z wysoka, odnowieni i uznani za dzieci Boże, jak mówi Paweł: sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami, i znowu: Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!. To On pokazuje nam drzwi, które są światłem, a drzwi uczą nas, że Ten, który mieszka w domu, jest również niedostępnym światłem.

Symeon Nowy Teolog (ok. 949-1022)
4
Zakon Templariuszy / Odp: Ewangelia na dziś
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 06 Październik 2022, 18:53:56 »
6 października

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

Łk 11, 5-13
5
Zakon Templariuszy / Odp: Kazania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 05 Październik 2022, 19:04:22 »
5 października

Jezus modlił się na osobności (Łk 9,18). Modlitwa znajduje swoje źródło w ciszy i pokoju wewnętrznym; tam objawia się chwała Boża (por. Łk 9,29). Bo kiedy zamykamy oczy i uszy, kiedy znajdujemy się wewnątrz w obecności Boga, kiedy, wolni od… zewnętrznego świata, będziemy wewnątrz nas samych, wtedy ujrzymy wyraźnie w naszych duszach Królestwo Boże. Bo Królestwo niebieskie lub, jeśli wolimy, Królestwo Boże, jest w nas: Jezus, nasz Pan, nam o tym powiedział (Łk 17,21). Jednakże wierzący i Pan modlą się w różny sposób. Słudzy bowiem zbliżają się do Pana w swojej modlitwie z obawą pomieszaną z pragnieniem, a modlitwa staje się dla nich podróżą w stronę Boga i jedności z Nim, karmiąc ich własną substancją i ich umacniając. Ale w jaki sposób modli się Chrystus, którego święta dusza jest zjednoczona ze Słowem Bożym? Jakim okaże się Nauczyciel w postawie prośby? Jeśli to robi, jedynie po tym, jak przybrał naszą naturę, to czy nie pragnie nas pouczyć i pokazać nam drogę, która – przez modlitwę – prowadzi nas do Boga? Nie chce On nas nauczyć, że modlitwa zawiera w swoim łonie chwałę Bożą?

Św. Jan z Damaszku (Jan Damasceński) (ok. 675 – 749)
6
Zakon Templariuszy / Odp: Ewangelia na dziś
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 05 Październik 2022, 19:01:39 »
5 października

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów». A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

 Łk 11, 1-4
7
Zakon Templariuszy / Odp: Kazania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 04 Październik 2022, 16:14:45 »
4 października

Dusza ogarnięta miłością nie może być bezczynna, choć niewątpliwie znajduje się – jak św. Magdalena – u stóp Jezusa, słuchając Jego słodkiego i płomiennego głosu. Na pozór nic nie czyniąc, w rzeczywistości czyni daleko więcej niż Marta, która się troszczyła o wiele rzeczy i chciała jeszcze, by ją siostra naśladowała. Jezus nie zganił pracy Marty; te same prace spełniała z pokorą przez całe życie Jego boska Matka, przygotowując posiłki dla św. Rodziny. Jezus chciał skarcić jedynie niepokój tej gorliwej gospodyni. Rozumieli to wszyscy święci, a najlepiej może ci, którzy na cały świat roznieśli światło nauki ewangelicznej. Czyż śwśw. Paweł, Augustyn, Jan od Krzyża, Tomasz z Akwinu, Franciszek, Dominik i tylu innych wybitnych Przyjaciół Boga nie w modlitwie czerpali ową mądrość Bożą, wprawiającą w zdumienie największych geniuszy? Pewien Mędrzec powiedział: Dajcie mi dźwignię i punkt oparcia, a ruszę z posad ziemią. To, czego Archimedes nie mógł osiągnąć, ponieważ prośby swej nie kierował do Boga i miał na myśli czynność wyłącznie materialną, to Święci w całej pełni otrzymali. Wszechmocny dał im za punkt oparcia samego siebie i tylko siebie; za dźwignię: modlitwę, która wznieca ogień miłości. W ten sposób podźwignęli oni świat; w ten sposób dźwigają go Święci, którzy jeszcze toczą boje, i w ten sposób dźwigać go będą ci, którzy po nich będą następować aż do skończenia świata.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (1873-1897)
8
Zakon Templariuszy / Odp: Ewangelia na dziś
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 04 Październik 2022, 16:11:57 »
4 października

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Łk 10, 38-42
9
Zakon Templariuszy / Odp: Kazania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 03 Październik 2022, 20:27:44 »
3 października

Według pewnego starca, który chciał interpretować przypowieść o dobrym Samarytaninie, człowiek podróżujący z Jerozolimy do Jerycha przedstawia Adama, Jerozolima – raj, Jerycho – świat, zbójcy – wrogie siły, kapłan – Prawo, lewita – proroków, a Samarytanin – Chrystusa. Co więcej, rany symbolizują nieposłuszeństwo, a wierzchowiec ciało Pana… A obietnica powrotu, uczyniona przez Samarytanina, prefiguruje, według tego autora, drugie przyjście Pana… Ten Samarytanin nosi nasze grzechy (por. Mt 8,17) i cierpi za nas. Nosi umierającego i prowadzi go do gospody, to znaczy do Kościoła. On jest otwarty dla wszystkich, nie odmawia swej pomocy nikomu, a wszyscy są tam zaproszeni przez Jezusa: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11,28). Kiedy Samarytanin przywiózł tam rannego, to nie odjechał od razu, lecz pozostał przy nim w gospodzie cały dzień. Pielęgnował jego rany nie tylko w dzień, ale i nocą, otaczając go wielkim staraniem. Naprawdę, ten stróż dusz okazał się bliższy ludzi niż Prawo i prorocy, okazując miłosierdzie wobec tego, który wpadł w ręce zbójców i okazał się bliźnim bardziej w czynach niż w słowach. Mamy zatem możliwość, idąc za tymi słowami: Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa (1 Kor 11,1), naśladowania Chrystusa w litowaniu się nad tymi, którzy wpadli w ręce zbójców, zbliżaniu się do nich, wylewaniu oliwy i wina na ich rany, opatrywaniu ich, wkładaniu na wierzchowca i noszeniu ich ciężarów. Aby nas do tego zachęcić, Syn Boży powiedział, zwracając się bardziej do nas niż do uczonych w Prawie: Idź, i ty czyń podobnie.

Orygenes (ok. 185-253)
10
Zakon Templariuszy / Odp: Ewangelia na dziś
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hugo de Payns dnia 03 Październik 2022, 20:26:02 »
3 października

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył». Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?» Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”. Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».  Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»

Łk 10, 25-37
Strony: [1] 2 3 ... 10
BloQcs design by Bloc
SMF 2.0.6 | SMF © 2013, Simple Machines
Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum
krolestwo dagon pks78 forumpolskiejzabawy vmforum